|
Fucking friend |
| Autor |
Wiadomość |
*Ania*

Rok studiów: 4
Wiek: 28 Dołączyła: 28 Mar 2005 Posty: 43
|
Wysłany: Pią 08 Kwi, 2005 Fucking friend
|
|
|
Niedawno trafiłam na pewnym forum na intrygujący(a może bardziej kontrowersyjny...) temat o tytule umieszczonym wyżej. Chciałam poruszyć go również tutaj, bo jestem ciekawa co o tym sądzicie ...
W Polsce zaistniał ostatnio pewien nowy typ związków bez zobowiązań. Związki o nazwie "fucking friend" jak sama nazwa wskazuje bazują tylko i wyłącznie na seksie bez zobowiązań. Czy to jest dobre? Po co pchać się w związki, które najczęściej stają sie życiową porażką jak można sie spotykać z kimś na podstawie tylko i wyłącznie ...
Co wy na to? |
|
|
|
 |
studenciak
Gość
|
Wysłany: Pią 08 Kwi, 2005
|
|
|
powiem tak , powinny sie tu wypowiadac osoby ktore tego doswiadczyly a nie osoby ktore nie maja o tym zielonego pojecia ...
a zreszta gdybyc kazdy moze ...
temat jest za bardzo intymny , i publiczny by nawiazywac go na naszym forum studenckim , tak sadzie ...
Sory Ania |
|
|
|
 |
nowacek [Usunięty]
|
Wysłany: Pią 08 Kwi, 2005
|
|
|
a z tego co piszesz Ania to smutne masz do zwiazków podejscie :
" Po co pchać się w związki, które najczęściej stają sie życiową porażką "
hmm , moze lepiej rozwazmy temat , po co sa stale zwiazki a nie czy fajnie uprawiac seks bez zobowiazan ??
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
rahea

Dołączył: 06 Kwi 2005 Posty: 43 Skąd: z lasu
|
Wysłany: Pią 08 Kwi, 2005
|
|
|
Po pierwsze, "fucking friend" jest jakims hm... okresleniem niszowym albo zmyslonym przez autora posta, ktorego czytalas. Byc moze jest to "pun", czyli... gra slowna? (Sorry, ale tlumaczenie teraz dlaczego, zajeloby mi raczej duzo czasu, wiec te kwestie pomine, chyba ze ktos bedzie szczegolnie zainteresowany:P Zreszta pewnie czesc z Was sama domysla sie o czym mowie:) W rzeczywistosci takie cos nazywa sie "sex friend". Pisze "takie cos", bo nazwa nie dotyczy zwiazku, ale osoby, z ktora sie jest w zwiazku, a tak po prawdzie to sie nie jest... Wiem, ze brzmi to troche zagmatwanie, ale sex friend to w praktyce po prostu najczesciej dobry znajomy albo nawet przyjaciel, z ktorym sie nie jest w zwiazku, ale z ktorym sie sypia. Nie mozna tu wiec mowic o jakichs zwiazkach, zaangazowaniu etc., bo sa to kwestie zupelnie niezwiazane z tematem. Nalezy jednak pamietac, ze sex friend to nie jest pierwsza lepsza osoba spotkana w klubie/gdziekolwiek indziej, tylko wlasnie dobry znajomy/przyjaciel. Na tym polega specyfika tej relacji.
Ok, to bylo sprostowanie. Bo juz zaczelam sie zastanaiwac po co sie produkuje...heh.
Znam troche ludzi, ktorzy w cos takiego sie notorycznie pakuja, ale w 80% nie mieszkaja w Polsce;) Moje nastawienie jest poki co obojetne, ale nie negatywne. Moze kiedys zamieni sie nie pozytywne, ale mysle ze to bedzie kwestia czasu... Co nie znaczy, ze bede chciala byc czescia takiego ukladu:) Osobiscie nie posunelabym sie na dzien dzisiejszy do takiego kroku, ale rozumiem osoby ktore to robia. |
_________________ 90% of being smart is knowing what you are dumb at.
Kiss my ass. |
|
|
|
 |
pazdzierz

Rok studiów: 2
Wiek: 26 Dołączył: 05 Kwi 2005 Posty: 8 Skąd: poznan_baranowo
|
Wysłany: Sob 09 Kwi, 2005
|
|
|
nie chce znowu włazić w cudze tematy - ale od czego jest forum :)
'fucking friend" należałoby jednak przetłumaczyć jako pierdol**y przyjaciel
tak jak np tytuł filmu "Fucking Amal" - znzczy "Cholerne Amal" lub troche ostrzej :)
(Amal to takie miasteczko w szwecji) |
_________________ grunt to podstawa |
|
|
|
 |
rahea

Dołączył: 06 Kwi 2005 Posty: 43 Skąd: z lasu
|
Wysłany: Sob 09 Kwi, 2005
|
|
|
| That's exactly what I had in mind while wiriting about a pun:) |
_________________ 90% of being smart is knowing what you are dumb at.
Kiss my ass. |
|
|
|
 |
LadyLittle

Rok studiów: Absolwent
Wiek: 29 Dołączyła: 17 Mar 2005 Posty: 128
|
Wysłany: Nie 10 Kwi, 2005
|
|
|
no prawda - fajna gra słowna - prawdopodobnie z powodu uzycia słowa fuck wszyscy zaglądają na ten wątek
słowo swoją drogą lubiane - zaciekawiło mnie dlaczego znajduje się na twoim avatarze rahea? i od razu przepraszam, ze jestem wscibska, bo to pewnie tylko zabawa typografią
co do posiadania seksfrenda... moim zdaniem pakują sie w to ludzie o lekkich skłonnościach autodestrukcyjnych - ponieważ w rzeczywistości takie układy to jeszcze wieksza komplikacja zycia niz "zwykłe" związki... a takich komplikacji wlasnie sie chce uniknać (podobno - ale sie nie udaje - moim skromnym zdaniem) |
_________________ "la vida es un carnaval..." |
|
|
|
 |
spoon

Rok studiów: Absolwent
Dołączył: 14 Maj 2005 Posty: 47
|
Wysłany: Sob 14 Maj, 2005
|
|
|
| a taki film "Intymność" pamiętacie może? |
|
|
|
 |
rahea

Dołączył: 06 Kwi 2005 Posty: 43 Skąd: z lasu
|
Wysłany: Wto 31 Maj, 2005
|
|
|
Ostatnio tu nie zagladalam w wyniku natloku innych spraw, ale zeby pokrotce odpowiedziec Ci LadyLittle na zalegle pytanie:
Slowo fuck w moim avatarze znalazlo sie tam z kilku powodow. Typografia byla jednym z nich, ale stosunkowo malo waznym. Przede wszystkim slowo to wyraza pewien stosunek do swiata i zycia oraz jest niezwykle uzyteczne ^^ Mozna powiedziec, ze bardzo je lubie, chociaz rzadko uzywam, a prym na mojej liscie uzywanych przeklenstw wiedzie od lat skromne 'oh shit!' (chociaz ostatio zauwazylam wzmozona aktywnosc slow 'damn' oraz 'dammit', heh...). Kontynuuujac o tym nastawieniu do swiata/zycia, chcialam tylko dodac, ze nie nalezy odczytywac tego doslownie - w ZADEN nasuwajacych sie doslownych tlumaczen:P Fuck ma tutaj odniesienia czysto personalne, ale to temat raczej dla osob znajacych mnie baaaaardzo dobrze Poza tym uzycie tego slowa w moim avie jest tez pewnym zartem z mojej strony, szczegolnie jesli ava odczytuje sie jako calosc ;D |
_________________ 90% of being smart is knowing what you are dumb at.
Kiss my ass. |
|
|
|
 |
spoon

Rok studiów: Absolwent
Dołączył: 14 Maj 2005 Posty: 47
|
Wysłany: Czw 02 Cze, 2005
|
|
|
| heh |
|
|
|
 |
an.na

Rok studiów: 4
Wiek: 29 Dołączyła: 05 Maj 2005 Posty: 23
|
Wysłany: Czw 02 Cze, 2005
|
|
|
| Cytat: | | a taki film "Intymność" pamiętacie może? |
oj pamietam, pamiętam... byłam na tym w kinie i wyszłam ogólnie zniesmaczona, ale nie sytuacją opisaną w filmie (bohaterowie to właśnie "fucking friends", a może nawet nie friends, bo oni tylko się fucking i nic więcej... ) - więc zniesmaczył mnie sposób w jaki to wszystko zostało pokazane - dość obrzydliwie i niesmacznie. ale cóż, ludzie są ciekawscy z natury (ja też skoro na to poszłam ).
a co do tematu "fucking friend" to hmm... nie będę tu obiektywna bo od 5 lat mam jednego faceta więc nie wyobrażam sobie związku opartego tylko i wyłącznie na seksie, bez emocji i miłości. No ale może niektórych ludzi to zadowala? Ale chyba tylko na pewien okres. Na dłuższą metę potrzeba uczucia. Ech, co za głębokie dyskusje prowadzimy na naszym forum!!! |
|
|
|
 |
fortunately102
Dołączył: 12 Lip 2009 Posty: 1
|
Wysłany: Nie 12 Lip, 2009
|
|
|
| Zapraszam wszystkich na serwis http://www.fucking-friends.pl tu znajdziesz swojego partnera do sexu bez zobowiązań z Polski!! |
|
|
|
 |
|
|